Umyśliłam sobie wczoraj, że chciałabym spróbować namalować martwą naturę. Nie miałam jednak na myśli ani owoców, ani kwiatów. Kusiło mnie wybranie czegoś bardziej na czasie. Pomyślałam o czapkach, na przykład czapkach new era, wiecie, takich z daszkiem. Nie zastanawiając się długo pobiegłam do kumpla pożyczyć czapeczki. Znalazł aż dwie, jedną zieloną, drugą czarną, obie są czapkami new era. Chwilkę porozmawialiśmy, pożegnaliśmy się i poszłam do domu szukać dla czapek odpowiedniego ułożenia. Bo jak tutaj je ustawić tak, żeby było git? Tak, to było ciekawe pytanie. Najpierw próbowałam przywiesić je jak obrazy na ścianie. Nie wychodziło to jednak tak, jakbym tego oczekiwała więc znalazłam wazon i dwa długie patyki na których powiesiłam czapki. Jedna i druga zaczęły zwisać zwiewnie z patyków i wyglądały jak nietypowe uliczne kwiaty. To był strzał w dziesiątkę.
Czapki New Era jako temat obrazu?
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
